Rozdział VI
Hinata wracała ze szkoły. Zatrzymała się przy centrum handlowym. Mama rano prosiła ja zrobienie zakupów. Brakowało tylko paru rzeczy na święta, więc Hinata z przyjemnością się zgodziła. Będzie mogła w spokoju o wszystkim pomyśleć. Weszła do budynku. Po 10 minutach przemierzania ze sklepu od sklepu i przyglądaniu się ich kolorowych wystaw, dziewczyna zobaczyła coś, przez co jej serce na chwile przestało bić. Zabolało ją to. Dziewczyna stała zszokowana i nie wiedziała dlaczego do oczu napłynęły jej łzy. Hinata patrzyła jak Naruto i jakąś dziewczyna wychodzą z kawiarenki. Granatowowłosa nie mogła skojarzyć skąd zna tą dziewczynę. Nagle sobie przypomniała kim ona jest. Nana z jej klasy. Nigdy by nie pomyślała, że on umówi się z kimś takim. Nie, że Nanie czegoś brakowało. Wręcz przeciwnie. Była piękną nastolatką, ale ona do niego wcale nie pasuje. Znowu zaczęła płakać. Szybko wytarła łzy i nie kończąc zakupów udała się do domu. Wbiegła do kuchni, rzuciła torby na stół, rozebrała się ...