Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2018

Rozdział VI

Hinata wracała ze szkoły. Zatrzymała się przy centrum handlowym. Mama rano prosiła ja zrobienie zakupów. Brakowało tylko paru rzeczy na święta, więc Hinata z przyjemnością się zgodziła. Będzie mogła w spokoju o wszystkim pomyśleć. Weszła do budynku. Po 10 minutach przemierzania ze sklepu od sklepu i przyglądaniu się ich kolorowych wystaw, dziewczyna zobaczyła coś, przez co jej serce na chwile przestało bić. Zabolało ją to. Dziewczyna stała zszokowana i nie wiedziała dlaczego do oczu napłynęły jej łzy. Hinata patrzyła jak Naruto i jakąś dziewczyna  wychodzą z kawiarenki. Granatowowłosa nie mogła skojarzyć skąd zna tą dziewczynę. Nagle sobie przypomniała kim ona jest. Nana z jej klasy. Nigdy by nie pomyślała, że on umówi się z kimś takim. Nie, że Nanie czegoś brakowało. Wręcz przeciwnie. Była piękną nastolatką, ale ona do niego wcale nie pasuje. Znowu zaczęła płakać. Szybko wytarła łzy i nie kończąc zakupów udała się do domu. Wbiegła do kuchni, rzuciła torby na stół, rozebrała się ...

Rozdział V

Młoda, różowo włosa nastolatka szła szybkim krokiem do szkoły. Ciszyła się, że jest to ostatni dzień szkolny w tym roku. Nie mogła się doczekać atmosfery świątecznej i wszystkiego związanego z Bożym Narodzeniem. Bardzo lubiła te święto. Najbardziej ze wszystkich. Dla niej, nie liczyło się to, że dostanie prezent, tylko że będzie w gronie rodzinnym. Bardzo chciałaby już piątek. Zamyślona wpadła na kolegę z klasy. Popatrzyła na niego. Był jak zwykle ubrany w zielona kurtkę i zielone spodnie. Miał trochę gęste brwi był dość śmiesznie ścięty. Ale bardzo mu to pasowało. Był jednym z najprzystojniejszych chłopaków w szkole. - Przeprasza Lee. Nie zauważyłam Cię - powiedziała nieśmiale dziewczyna - Nie szkodzi Sakura-chan. Cieszę się, że Cie spotkałem - chłopak pomógł dziewczynie wstać ze śniegu i razem ruszyli do szkoły. - Sakura-chan. Czy może nie zechciałabyś pójść ze mną po szkole na gorącą czekoladę? - spytał chłopak i popatrzył dziewczynie w oczy. Sakura nie wiedziała co powiedzieć. Za...

Rozdział IV

Jest zimowe popołudnie. Sasuke własnie wraca ze szkoły. Szedł sam. Cały czas myśli o dziewczynie z centrum handlowego - Hmm. Ta dziewczyna. Zawsze widzę ją z chłopakiem o krótkich, ciemnych włosach. Ale dzisiaj siedziała sama na każdej lekcji jak i na korytarzu. Ale bardzo ciekawi mnie czego patrzyła na nie w centrum handlowym. A może to nie na mnie? Może obserwowała Naruto. Przecież każda dziewczyna i nie tylko z naszej klasy lgnie do niego jak pszczoły do miodu. Może powinienem z nią porozmawiać? Ale to nie jest w moim stylu. Nie jestem typem podrywacza i nie bardzo potrafię rozmawiać z dziewczynami a zwłaszcza z tymi do ich nie znam. A może Naruto ma rację. Chyba powinienem przestać robić z siebie takiego głupka i zacząć żyć poważniej. Może wtedy stanę się kimś innym. Jeżeli by się tak stało to ciekawe czy dałbym radę porozmawiać z Naną? Przecież jest ładna d...

Rozdział III

Około południa Hinata szykowała sie na spotkanie z Daisuke. Mimo świadomości o narobieniu chłopakowi nadziei postanowiła pójść. Wiedziała, że nic nie czuje do tego chłopaka ale chciała zapomnieć o Naruto. Była pewna, że Naruto darzy większym uczuciem niż przyjaźń i to ją przerażało. Zachowywała sie teraz samolubnie i egoistycznie. W ogóle nie myślała o Daisuke i jego uczuciu do niej. Od początku pierwszej klasy domyślała się, że chłopak uważa ja za kogoś więcej niż tylko przyjaciółkę. Mogła nawet powiedzieć, że ja kocha. Lubi Daisuke ale nie jest pewna czy spotkanie z nim coś zmieni. Dziewczyna podeszła do lustra, żeby przejrzeć sie jeszcze przed wyjściem z domu. Zeszła powoli na dół, założyła buty, kurtkę i pożegnała się z mama przed wyjściem. Szła powoli. Wiedziała, że ma jeszcze 30 minut. Droga do kina w takim tempie zajmuje tylko 15 minut. Chciała iść wolno, żeby pomyśleć o tym wszystkim. Nie wiedziała czy dobrze robi umawiając się z nim. Może powinna do niego zadzwonić i powiedzi...

Rozdział II

Piszę ten pamiętnik tylko dlatego, żeby wylać na kartkę papieru moje wszystkie myśli, niepokoje i troski. Zacznę od chłopaka w którym kocham się dość długo. Dlaczego on mnie nie widzi. Wiem, jestem mało zauważalna. Ale moje serce nie. Chciałabym kiedyś poznać mężczyznę mojego życia, który nie pytał by o nic tylko po prostu przytulił, pocałował po prostu kochał taką jaka jestem. Czasami idąc ulicami zastanawiam się nad tym co czują inni ludzie. Niby na zewnątrz wyglądają najszczęśliwszych. A tak na prawdę? To szczęście jest tylko chwilowe. Przecież nikt nie wie co tak na prawdę zgotuje nam los i jakie będzie nasze przeznaczenie. Zastanawiałam się kiedyś nad tym. Ale nie wiem jaki dokładnie wtedy był tego cel. Codziennie rano budzę się z obawą, że każda bliska mi osoba umrze, a ja zostanę sama. Bez żadnego oparcia. Mam nadzieje, że ktoś kiedyś wyciągnie do mnie pomocną dłoń. Nie chce współczucia od tej osoby. Chcę tylko pomocy. Nawet teraz. Kiedy mam wszystko, czuję jakąś pustkę w sobi...

Rozdział I

W czwartkowe popołudnie wszystkie dzieciaki ze szkoły zaczęły już wychodzić. Cieszyli sie na widok puszystego śniegu, który zdobił ulice i place. Cieszyli się też z tego, że za ponad tydzień nareszcie będą święta. To w następny piątek wyjdą ze szkoły i nie wrócą do niej przez calutki tydzień. Dale mniejszych dzieci tydzień laby to coś czego można pozazdrościć. Ale nastolatkowie mimo tego, że na zewnątrz cieszyli się wolnym to jednak było to dla nich za mało. Nie mogli się doczekać ferii zimowych albo tego co każdy uczeń chciałby w tej chwili. Wakacji.  W klasie 2 c panowała cisza. Tylko jedna osoba nie mogła cały czas wysiedzieć w miejscu. Mianowicie był nim Sasuke Uchicha. Wielki łobuz szkolny. Nie było miejsca w którym nie był i nie nabroił. Mimo swojego charakteru wszyscy darzyli go szczerą sympatią. Teraz siedział i kręcił się mówiąc o zbliżających się świętach i wolnym, do swojego najlepszego przyjaciela, Naruto. Blond włosy cały czas upominał Sasuke żeby przestał mówić...