Rozdział XIX
Leżałam obolała na łóżku do którego przywiązał mnie mój własny chłopak. Z oczu ciekły mi łzy a świeże rany na skórze paliły. Obiecał, że przez jakiś czas nie podniesie na mnie ręki a ja głupia w to uwierzyłam. Próbowałam choć trochę poluźnić węzły ale nic z tego. Bolało jeszcze bardziej. Powoli zaczynałam tracić przytomność. W mojej głowie pojawiła się tylko jedna myśl. „Sasuke, uratuj mnie proszę”. Zamknęłam oczy lecz za chwilę z powrotem je otworzyłam. Jak przez mgłę widziałam Sasuke biegnącego w moim kierunku. Wyciągnął telefon i gdzieś dzwonił. Nic nie słyszałam. Powieki powoli zaczęły mi się zamykać i teraz przed oczami miałam tylko ciemność. Drogi pamiętniczku. Dziś mija miesiąc od tragicznych wydarzeń związanych z Sakurą. Została dotkliwie pobita. Nic jej nie jest ale to właśnie tego dnia moje serce rozpadło się na milion drobnych kawałeczków i nikt nie jest w stanie tego naprawić. Sasuke zerwał ze mną. Chodziło tylko i wyłącznie o to, że nie kocha on mnie tylko Sakurę. Ni...